Riders energy shot

Nie wystarcza nam już redbull, burn i tiger, czyli napoje zawdzięczające swoją popularność, w głównej mierze, dużej zawartości kofeiny (ok 32mg/100ml)  Uzależnieni od tych szybko-wchłaniających się stymulatorów szukamy, identycznie jak narkomani, nowych, silniejszych bodźców. Mówisz – masz. Producenci są na nasze zawołanie. W ręku mam riders energy shot o zawartości kofeiny (174mg/100ml) – cena taniocha 2,2 zł…

Kofeiny nie boimy się,  nie raz słyszymy o pozytywnych jej własnościach. Przyspiesza odchudzanie, zmniejsza ryzyko występowania chorób neurodegeneracyjnych, ułatwia koncentrację, bo pobudza korę mózgową, dzięki temu również cały centralny układ nerwowy. Wszystko to może być prawda, ale tylko wtedy gdy kofeinę pijemy z umiarem.

Pijąc energy drinki może wiemy, że to gorsze niż jabłko, ale przecież to tylko kofeina… Owszem, kofeina nie zabija, czasem pomaga, ale nie w ilościach jakie oferują nam producenci energy drinków.

Więc czy całkowicie potępić tego typu produkty? Nie, redbull w sytuacji awaryjnej może nawet uratować nam życie, jeżeli na przykład zaczynamy zasypiać za kółkiem. Ale to wyjątki, jeżeli po tego typu napoje sięgamy zbyt często skończy się to źle dla naszego zdrowia.

Tego typu produktów szczególnie powinny unikać kobiety w ciąży, karmiące oraz dzieci. Również diabetycy powinni trzymać się z daleka od nich, ludzie z schorzeniami wątroby, problemami neurologicznymi oraz z nadciśnieniem tętniczym.

Ogromnym problemem jest również sięganie po tego typu produkty przez dzieci. Rodzice nie pozwalają dzieciom pić kawy. Każdy rodzic, który zobaczyłby własne dziecko na filiżanką espresso zapewne zareagowałby natychmiast. Tymczasem energizery mogą być jeszcze gorsze od kawy, bo ich zwyczajowy sposób podawania, schłodzone, umożliwia natychmiastowe wypicie całej puszki, kawę przynajmniej wolno sączymy.

Znam rodziców, którzy sami kupują dzieciom energizery. Znam mnóstwo uzależnionych od psychodrinków dorosłych, dochodzących do wypijania 2-3 litrów tych napojów dziennie. Problem jest poważny. Nie polecam.

Odpowiedzi: 2 jak dotąd »

  1. 1

    akres powiedział/a,

    Ale nie polecasz właściwie dlaczego? :)

  2. 2

    Milkoshake powiedział/a,

    Ja tam wolę wypić kawę. Po wypiciu napojów energetyzujących odczuwam dyskomfort, przyspieszone bicie serca i ogólnie złe samopoczucie, choć przyznaję, że dla kierowców mogą być wybawieniem. Niemniej nie należy ich nadużywać. Na co dzień pobudzająco działają na mnie ćwiczenia i tauryna zawarta w suplemencie milkoshake diet.


Komentarz RSS · Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.